RSS
wtorek, 26 października 2010
Lajf i digitale

Zdałam obronę na 5 i powoli wracam do rzeczywistości.

Śmiesznie jest mieć tą 5. Zwłaszcza w kontekście tego, że podczas tych 3 lat studiów powtórzyłam zdanie "nie nadaję się na studia" tak wiele razy, że chyba nie umiem do tylu liczyć. Tak więc okazuje się, że nieważne, czy się do czegoś nadaję czy nie, nie stanowi to przeszkody do osiągniecia celów.

Niniejszym dorosłam do rozpoczęcia projektu "Niesamowitych przygód" i jak mi się będą jakieś sensowne przygody przydarzać (sensowne, czyli skrajnie bezsensowne, czyli iloniaste takie, no, wiadomo o co chodzi) różnej natury, to ja tu będę zamieszczać.

Przypominam, działalność komiksowa - fredaistyczna jest teraz pod adresem www.chatolandia.pl . Przypominam, bo wiem, że niektórzy nie zauważyli wpisu "przeprowadzka", gdzie było to ogłoszone :D

Tak więc przygoda na dziś - digitale. Zaczęłam mieć fazę na digitale. Zamieszczam jeden w miarę udany na dowód, że jestem w stanie narysować coś więcej niż moje specialite de la maison, czyli kluskowe ludzki :)

 

snail digital

 

Dobra, wiem, że fatalne proporcje i Bóg wie co jeszcze, ale co tam - to moje bejbi ;D

Ach, dokładnie tego było światu trzeba - kolejny taki sobie digital painter :D

czwartek, 14 października 2010

Obrona osiemnastego.

18:48, sasskhaya
Link Komentarze (3) »
piątek, 01 października 2010
Smutność

Zasnęłam na pół dnia i oczywiście ani odcinka nie zrobiłam, ani portfolio nie ruszyło, nic nie zrobione, Ilona leży, robota leży. Załatwiłam dziś za to dużo spraw z tak zwanym prawdziwym światem - odebrałam na przykład list ze skarbówki, w którym urząd wyjaśnił mi, że jestem mu winna pieniądze. Poszłam więc po raz pierwszy do tego urzędu i mówię ochroniarzowi, że chcę zapłacić i gdzie mam iść z tym.

- A za co zapłacić?

- Nie wiem. Napisali, że mam zapłacić.

- Znaczy, chce pani najpierw wyjaśnić sprawę?

- Nie, chcę zapłacić. Panie, co ja tu będę wyjaśniać, przecież to urząd skarbowy, jak coś zacznę wyjaśniać to się okaże, że jestem im winna dwa razy tyle.

Pokiwał ze zrozumieniem głową i mi wskazał stosowne okienko.

Byłam też dziś w ZUS. Załatwiłam sprawę szybko (!) miło (!) i bez kolejki (!!!!). Już nic z tego dnia nie rozumiem. NIC.

Dobra, idę rysować...

21:44, sasskhaya
Link Dodaj komentarz »
Tagi
Chata Wuja Freda on Facebook
Na bloga liczniki